2009-08-08 15:30:31 >> phi

Coś się ze mnądzieje dziwnego. Kręcę się po domu bez sensu, umartwiam się. Tylko po co ? Kurwa.Kurwa.Kurwa. Chleję do komputera, oglądam jakieś idiotyczne programy. Nie wiem w co ręce wsadzić. Piorę, sprzątam, gotuję. Rasowa kura domowa. Będę dobrą zoną, hahaha. Nie będę. Będę stuprocentowo toksyczna. Bo kocham, za bardzo kocham. Taaak, można kochać za bardzo i , co gorsza, nie móc przestać, mimo chęci. Właśnie powiedziałam Milenie, że od pisania przechodzą smuty. Może to jednak ten alkohol ? Smęcę strasznie, mam nadzieję tylko , że ten nastrój się nie udziela...

Że też takie podłe nastroje dopadająmnie tylko wtedy, kiedy siedzę sama?! 


skomentuj (1)




2009-07-31 07:45:40 >> wielki come back

ta, po prawie trzyletniej przerwie. Karolina mnie natchnęła do pisania, swoim powrotem nawiasem mówiąc. Życie też pobudza do pisania. Kiedy nie mam już siły mówić, wolę pisac, zeby nie zwariować. Gówno otaczającego mnie świata ostatnimi czasy przeraża jak nigdy. Niby pantha rei , a moje życie od dobrych pięciu lat oscyluje wokól jednego punku i ruszyć się nie może. Może tym razem będzie inaczej ? Chociaż, może też być jak zwykle. Pieprzę od rzeczy, jak zawsze, ale i tak to pomaga. Nawet bardziej oczyszcza atmosferę niż napierdalanie na siłowni ( akurat w wypadku siłowni jestm pod wrażeniem samej siębie, że mi się chce i że dałam radę...). Włączyłam rano niewymagające z założenia radio - pomyliłam się - jest bardzo wymagające, kurwica mnie bierze jak słucham słabych remixów jeszcze słabszych kawałków, hitów tego lata, hitów zimy, poprzedniego lata i chuj wie czego jeszcze. I ten dżingiel 'lato na maxa' powiedziany niezwykle erotycznym tonem, ja pierdole, czy wszystko w życiu musi łączyć się z sexem ? Nudni jesteśmy, prokreacje przesłania nam mózgi. Dla niektórych staje się jedynym celem w życiu , prowadząc do zaburzeń percepcji rzeczywistości, do momentu, kiedy nastąpi przebudzenie z ręką w nocniku, w najmniej odpowiednim momenci i paskudne odkrycie : ' jestem w dupie'. Ale kimże byłby człowiek bez wyobraźni i swojego świata? W końcu nic tak nie odpręża jak wędrówki po krętych ścieżkach własnego umysłu, ciekawe dokąd mnie to błądzenie dzisiaj doprowadzi...
skomentuj (1)




2006-09-17 17:26:46 >> ,,,,,,,,,,,,

Cóz.. dawno mnie tu nie było...
Nigdy nikogo nie nienawidziłąm, do momentu kiedy nie poznałam Ciebie. Wiem, że zazdrość zżera ludziom mózg , ale zeby do tego stopnia ? Gdybym jeszcze chciała od niego czegokolwiek... powiedz, po co wchodziłaś w sprawy, które Cię nie dotyczyły? To, że ja Cię nienawidzę nie znaczy wcale, że było tak zanim to zrobiłaś. Dlaczego chciałaś za wszelką cenę odbierać ludziom szczęście, którego jeszce wtedy nie mieli ? I dzięki Tobie nigdy nie mieli i mieć nie będą go wspólnie... Za każdym razem jak obok Ciebie przechodzę i widzę ten parszywy uśmiech wyobrażam sobie jak tłukę Cię po twarzy za tą bezmyślność i wolę uprzykrzania zycia wszystkim dookoła, jak duszę Cię łańcuchem a później powoli obdzieram Cię ze skóry... wiesz, że to pomaga? Od razu wszystkie negatywne emocje odchodzą, kiedy słysze Twój rozpaczliwy krzyk... Czy jestem degeneratką? Czy jestem patologiczna? Pewnie tak, ale to wyłącznie Twoja zasługa.. Pozdrawiam Cię, kochana. Baw się dalej ludzkim życie, a skończysz gorzej niż jesteś w stanie to sobie wyobrazić...
skomentuj (5)




2006-02-03 20:53:06 >> .....................?!...............................

Zaczęły sieferie... jakiś czas temu, ale nie potrafię tego poczuć.. Wszystko się pierdoli, z taką namiętnością, jak nigdy dotąd... Chciałam jakoś zapchać tą dziurę po tym, jak nagle zniknął, na zawsze... Ale nie wyszło, dziura robi się coraz większa... Nie wiem, co się stało, ale zaczęłyśmy się od siebie oddalać... Od czasu, kiedy Kaśka wyszła, jakoś nie mogę się przemóc... Uciekam od rozmów, chowam się głęboko w swoją skorupę... A było już tak dobrze, myślałąm, że nie może sie nic popsuć. Mogło być tylko lepiej, ale nie, nie może mi się w dupie przewrócić...

***

Znowu zaczęliśmy się spotykać. Nie wiem, do czego to prowadzi, czy to ma jakikolwiek sens... Bo ile razy można próbować?!Rozumiem dwa, trzy... Wszystko jest logiczne... Ale kiedy zaczyna się po raz czwarty i kłótnie są w dalszym ciągu o to samo? Ludzie zazwyczaj unikają tych samych chujowych sytuacji, a my chyba świadomie do nich dążymy... Pierdolić zaczynam...

Pozdrawiam, zjebuski
narra :)
skomentuj (1)




2005-11-09 12:27:08 >> blll

za Twoją namową,Kasieńko,postanowiłam coś wygenerować... lekka lektura... cóz...mogę pisać o zapchanych zatokach, bo czuję się dość specyficznie... moje specyficzne samopoczucie n9ie ogranicza się tylko do soma, niestety dotyczy też psyche. patrzę w lustro i robi mi się niedobrze... ziemista cera, podkrążone, zapuchnięte oczy, spuchnięty , gigantyczny nochal, nie wspominając już o egzotycznej fryzurze... drugi tydzień spędzam na kanapie przed telewizorem, oglądam jakieśdebilizmy, płaczę oglądając filmy trzeciej jakości... nie czytam , bo nie potrafię się skoncenttrować, olimpiada z polskiego leży odłogiem, a ja nie jestem w stanie się ruszyć...



pozdrawiam,
hannica

skomentuj (2)




2005-10-31 15:08:01 >> dla Ciebie

specjalnie dla Ciebie...
postanowiłam to napisać, bo w momencie kiedy mówię nie dociera... więc skoro masz prawo tak jak wszyscy inni to czytać - czytaj... ja nie wiem jak to się stało, nie wiem, co Ci to dało... po co to robisz? żeby mnie upokorzyć? żeby pokazać mi swojąwyższość? najwyraźniej odpowiada Ci taki układ- ale mnie jakośnie... chcę mieć swoje tajemnice,tak jak Ty masz swoje... nie wnikam w to, o czym myślisz... Nie interesują mnie Twoje prywatne notatki... nie czytam Twoich listów, bo to nie oja sprawa... Jak próbujesz dowiedzieć się czegoś,albo podsłuchać czyjąś rozmowę - zawsze dowiesz się czegoś, czego nie powinieneś albo nie chciałbyś usłyszeć...
skomentuj (2)




2005-10-30 16:16:09 >> one day after

i po półmetkowane... nogi mi do dupy wchodzą... mam zmasakrowane stopy... nie osiągnęłam swojego celu - mój partner w zajebisty sposób mnie wyjebał... kurwa... i po co mi to było? trzeba się było zalać w trupa i pierdolić to wszystko... a tak ? wkurwiające, wyjątkowo... choćw szsytko ma swoje dobre strony, podobno... cały ten wieczór był jedną wielką orgią... w każdym kącie ktośkogośobściskiwał, na parkiecie - powtórka z rozrywki...
skomentuj (3)

 

 

lay by Nenyaa


for Szablony4u

 

 


Look+Write


+Stories+

2009
sierpień
lipiec
2006
wrzesień
luty
2005
listopad
październik



+Links+
sehensgewurdigkeiten...
kaśka inna rzeczywistość...